Rośliny na srebrne rabaty

Połowa lutego to już taki fajny czas, że przestajemy jęczeć, marudzić i pocieszać się hasłem „aby do wiosny”. Nie ma już za bardzo na to czasu; poleniuchowali, posiedzieli, poczytali, a teraz czas żeby zacząć myśleć poważnie o zbliżającym się sezonie. Zanim jednak zaczniemy na nowo jęczeć, tym razem, że „się nie wyrabiamy” to skorzystajmy jeszcze z ostatnich podrygów zimy i spójrzmy jak wokół pięknie, czysto i graficznie. Żadnych zgrzytów kolorystycznych, paleta ograniczona do minimum. W takim anturażu pytanie czy ten karmin pasuje do sieny palonej wydaje się być na tyle abstrakcyjne, że oddalamy je od siebie niespiesznym  machnięciem ręki niczym hrabina odprawiająca służbę.  Jak to dobrze, że chociaż o tej porze roku to nie my decydujemy :)

aminek
Jakaś „marchewka” w zimowej szacie, aminek zapewne.
ogrodowa pasja
Podejrzewam, że jeden z ostatnich dni z szadzią.

zima

zima

zagadka
Zagadka. Co to? :) Dla ułatwienia dodam, że ja wiem ;)

Dobra dobra, wiem, te wszystkie kolorowe pędy dereni, wierzb, klonów itd. Sama lubię i mam tego trochę, ale na razie udawajmy, że to nie istnieje. I tak w ilościowym zestawieniu to znika, chyba, że w sąsiedztwie mamy plantację wierzby energetycznej albo nasz ogród ma nad bramą napis „The Bressingham Gardens” ;) Myślicie, że zmierzam w kierunku „które rośliny na zimowe rabaty”? Może to tak wyglądać, ale ja bardzo okrężną drogą idę w stronę przeciwną :) Zmierzam do słońca i roślin, które nie mając się gdzie przed nim ukryć wypracowały strategię przetrwania przywdziewając srebrny kubraczek.

kostrzewa sina
Kostrzewa sina na dachu CNK

Skąd się biorą srebrne liście

Srebro na roślinach to zawsze warstwa ochronna. Raz będzie to wosk, innym razem włoski, a najczęściej kombinacja jednego i drugiego. Wosk pokrywający roślinę może być przeźroczysty, a wtedy jedyne na co możemy liczyć to wykończenie na wysoki połysk. Jeśli jednak wosk będzie biały, wówczas otrzymujemy roślinę tym bardziej matową i wpadająca w niebieski, im więcej tego wosku na powierzchni. Są też włoski. Chronią one przed mrozem, wiatrami i zbyt mocnym słońcem- każdej zieleninie wg potrzeby. Mogą być żywe lub martwe, a zbite razem tworzą filc zwany kutnerem. Z reguły rośliny tak odziane to rośliny otwartych krajobrazów, pełnego słońca, często terenów wysokogórskich. Ale żeby nie było, wyjątek potwierdza regułę, więc srebrno owłosione znajdują się też wśród takich pijawek jak wierzba czy topola. Zwykle w takich przypadkach kutnerek znajduje się na spodniej stronie liścia chroniąc przed promieniami słońca odbitymi od wody. Są też funkie, a te im bardziej niebieskie, tym mniej słońca zniosą.

Postaram się dzisiaj nie przynudzać za bardzo. W zamian za to podam wam obrazkową listę roślin to zastosowania na srebrnych rabatach. Generalnie czuję, że za mało zestawień mam na blogu, a przecież uwielbiam je robić. Mój katalog fotografii na komputerze to nie zwykłe drzewo folderów i plików, to trzystuletni dąb pełen niespodzianek,dziupli, gniazd i porzuconych pomysłów :) Przepełnianie się terabajtowych dysków wcale nie powstrzymuje mnie przed tworzeniem nowych. Oczywiście listy tzw. chciejstw są zawsze najdłuższe, ale ich nie tykam. To puszka pandory- otwarta sieje spustoszenie, zwłaszcza w portfelu ;)

Drzewa, krzewy i rośliny zielne o srebrnych liściach

Największy wybór mamy w roślinach iglastych. Można wybierać i przebierać i zawsze znajdziemy coś odpowiadającego naszym potrzebom.

Ogród Zima w Goczałkowicach
Ogród Zima w Goczałkowicach

biało-srebrna rabata

jodła kalifornijska (Abies concolor)
Jodła kalifornijska (Abies concolor) troszkę nam ostatnio choruje, ale i tak jeden z ulubionych moich iglaków.
jałowiec płożący 'Blue Chip'
Jałowiec płożący ‚Blue Chip’

Niebieskie rośliny iglaste:

  • jodła kalifornijska ‚Argentea’
  • jodła kalifornijska ‚Violacea’
  • jodła górska ‚Argentea’
  • cedr libański ‚Glauca’
  • cedr atlaski ‚Glauca’
  • świerk kłujący forma glauca
  • świerk kłujący ‚Edith”
  • świerk Engelmanna ‚Glauca’
  • świerk biały ‚Blue Wonder’
  • jałowiec łuskowy ‚Blue Carpet’, ‚Blue Spider’, ‚Blue Star’
  • jałowiec płożący ‚Blue Chip’, ‚Glacier’
  • jałowiec wirginijski ‚Grey Owl’
  • jałowiec skalny ‚Blue Arrow’. ‚Blue Heaven’
  • sosna himalajska
  • kosolimba ‚Glauca’

I wiele, wiele, naprawdę wiele innych :) Wiecie, że specjalistą od iglaków nie jestem, ale nie gardzę nimi. Jest wręcz przeciwnie, a w zapachu sosny rozpływam się jak przy mało którym.

Topola biała (Populus alba)- liść
Topola biała (Populus alba) – rodzimy i długowieczny gatunek. Przepięknie „świeci” na wietrze. Jej kora również srebrzysta, przez laików mylona z brzozową.
wierzba mała (Salix exigua)
Wierzba mała (Salix exigua)
wierzba piaskowa salix repens
Wierzba piaskowa (Salix repens var. arenaria) w Wojsławicach
rokitnik
rokitnik pospolity fot. pixabay CC0
Juka karolińska Yucca filamentosa
Juka karolińska (Yucca filamentosa) fajnie wygląda z perukowcem. Pęchcin
perukowiec bylica rozchodnik
Z tego samego ogrodu. Tu srebrna jest chyba bylica luizjańska
ogrodowa pasja
Bylica luizjańska ‚Silver Queen’ i łyszczec wiechowaty
Bylica Schmidta
Bylica Schmidta

Generalnie wszystkie bylice mają mniej lub bardziej srebrne liście. U mnie najładniejsze poduchy (bo często koszone) tworzy bylica piołun (tak, ten chwast). Nie mam fotografii na dowód, ale wierzcie mi, że nie odbiega urodą od powyżej pokazanej bylicy Schmidta. Jest tylko jeden problem, raz w miesiącu trzeba skosić i odczekać kilka dni aż odrośnie. Mam też bylicę estragon zakupioną jako hyzop. Z bylicami trzeba uważać, są zachłanne ;)

lawenda wąskolistna
lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia)
Perovskia łobodolistna
Perovskia łobodolistna. Pisałam o niej tutaj
perovskia
I pędy perovskii zimą
rogownica kutnerowata (Cerastium tomentosum)
Rogownica kutnerowata (Cerastium tomentosum)
czyściec wełnisty Stachys byzantina
Czyściec wełnisty (Stachys byzantina)
czyściec wełnisty
Jeszcze raz czyściec wełnisty poza okresem kwitnienia
kocanki piaskowe Helichrysum arenarium
Kocanki piaskowe (Helichrysum arenarium)
szczotlicha siwa
Szczotlicha siwa (Corynephorus canescens). Skoro już pojawiły się kocanki to czemu nie murawa szczotlichowa :)
kostrzewa siwa
Kostrzewa sina (Festuca glauca) ‚Blauglut’
kostrzewa popielata
Ta sama kostrzewa w tym samym miejscu (Wojsławice), ale na innym stanowisku (bardziej zacienionym) i dwa miesiące wcześniej. Tu lipiec, na fotografii powyżej wrzesień. Jest różnica i to nie za sprawą Photoshopa :)
wydmuchrzyca
Wydmuchrzyca jest w stanie zająć każdy kawałek gruntu jeśli nie dostanie porządnej bariery przeciwkorzeniowej.
Acena mieszkowata Acaena saccaticupula
Acena mieszkowata (Acaena saccaticupula Bitter)
Krwawnik tarczowatyAchillea clypeolata
Krwawnik tarczowaty (Achillea clypeolata)
Modrak morski Crambe maritima
Modrak morski (Crambe maritima) wyglądający trochę jak… brokuł.
Salvia argentea
Szałwia srebrzysta (Salvia argentea)

sasanka

miesiącznica roślina
Miesiącznica roczna (Lunaria annua) fot. Pixabay CC0
Mikołajek olbrzymi roślina
Mikołajek olbrzymi (Eryngium giganteum )
Eryngium
Mikołajek polny (?)
eryngium
Znowu inny mikołajek, tym razem płaskolistny (?)
Eryngium agavifolium mikołajek agawolistny
Mikołajek agawolistny (Eryngium agavifolium)
Mikołajek agawolistny Eryngium agavifolium
Mikołajek agawolistny (Eryngium agavifolium). Można pomylić z jakimś innym gatunkiem? Ogród Państwa Szmit
przetacznik siwy
Przetacznik kłosowy, podg. siwy (Veronica spicata subsp. incana)
ogrodowa pasja
Szarotka himalajska (Leontopodium himalayanum)
Kocimiętka Faassena
Kocimiętka Faassena (Nepeta x faassenii)
goździk
Stary, dobry, poczciwy goździk :)

Rośliny, które dodałabym chętnie, ale nie mam ich zdjęć:

  • jasnota plamista (Lamium maculatum) np odmiana ‘Beacon Silver’ czy ‚White Nancy’
  • karczoch
  • funkie (wiadomo) np. odmiany ‚Deep Blue Sea’, ‚Blue Mouse Ears’ czy ‚Big Daddy’
  • bylica Stellera (Artemisia stelleriana)
  • anafalis perłowy (Anaphalis margaritacea)
  • anafalis trójnerwowy (Anaphalis triplinervis)
  • budleja ‚White Ball’- wszystkie budleje są troszkę niebieskie, ale ta ma bardzo mączne liście
  • barbula klandońska ‚Heavenly Blue’
  • grusza wierzbolistna (Pyrus salicifolia)
  • oliwnik wąskolistny (Elaeagnus angustifolia)
  • jarząb mączny (Sorbus aria)
  • owies wieczniezielony (Helictotrichon sempervirens)
  • proso rózgowate ‚Heavy Metal’, ‚Prairie Sky’
  • palczatka miotlasta (Schizachyrium scoparium) ‚Blue Heaven’, ‚Prairie Blues’

 

Mam nadzieję, że lista wam się przyda. Będzie sobie tutaj leżeć i czekać :) Przyznam się wam szczerze, że zainspirowana lodowym krajobrazem za oknem zaczęłam zbierać w myślach rośliny na zimną rabatę i wiecie co? Okazało się, że zima to chyba została już tylko u mnie. Poważnie. Gdzie się nie obejrzę ogrodnicy pokazują krokusy, przebiśniegi, rozchodniki. Wszystko z ziemi wychodzi- przedwiośnie jednym słowem. A u mnie, w centralnej Polsce zima. Śnieg. Lód. Nie jestem przyzwyczajona do takiej sytuacji i zgłaszam oficjalny sprzeciw :) Ktoś ma ochotę podpisać petycję? Albo chociaż ma pomysł do kogo ją złożyć? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź :)

I na koniec, tablica pinterestowa o srebrnych roślinach :) Tutaj To dopiero zalążek tablicy, ale jak zwykle będzie uzupełniana :)

 

22 thoughts

  1. Jankosiu, mam nadzieję, że lubisz psy? I nie obrazisz się na porównanie z psem?
    Bo przypominasz mi mojego jamnika – nie spoczął ani na chwilę, zawsze aktywny – zawsze coś wykopał albo wytropił :).
    Piszesz o lenistwie zimowym, po czym serwujesz potężną dawkę informacji – toż samo zebranie tego wymagało sporo czasu!
    Bardzo mi się podoba to Twoje analityczne podejście do szczegółów, „wykopywanie” tych wszystkich ciekawostek i informacji, ale oczarowuje mnie poezja Twoich malarskich ujęć. Mam słabość do melancholijnych zimowych pejzaży.
    Spróbuję wprowadzić w tym roku trochę srebra do ogrodu, ale pewnie będzie to jakaś poducha bylicy. Z braku miejsca drzewa odpadają – szkoda :( , bo te wierzby są przepiękne.

    1. Prawda? Że te wierzby cudne. Dla mnie wszystkie wierzby są piękne i myślę że muszą w końcu powrócić do łask. Muszą zacząć być znowu sadzone.

      Jamnika mówisz? :D Mój małżonek pewnie powiedziałby że w gorszych swoich chwilach przypominam ratlerka ale ok, jamnik też może być :) Marzę o charcie afgańskim :) O suni. To straszne kopacze są i pewnie zryłaby mi pół ogrodu, a drugie pół obgryzła, ale mogłabym siedzieć na tarasie wieczorami i rozczesywać jej długą sierść… ale się rozmarzyłam :)

  2. C u d o w n e :)
    wszystkie srebrne propozycje mogłabym od zaraz zaadopować u siebie… Bardzo dziękuję, że poświęcasz tyle czasu, żeby nas zachwycać i… rozbudzać chęć posiadania. Moja lista chciejstw niebezpiecznie przyrasta.

  3. Piękne fotografie :) Bardzo przyjemnie mi się je oglądało. Artykuł wspaniały, lekko się czyta. Przydatne są te informacje o ekspansji niektórych srebrzystych roślin. Twój „trzystuletni dąb” terabajtowy i „puszka Pandory” brzmią tak tajemniczo, ciekawa jestem co nam jeszcze pokażesz i opiszesz. Może teraz rośliny o czerwonym zabarwieniu? ;)

    1. Na czerwone nie licz. Nie mam ani pół rośliny kwitnącej w tym kolorze :) W zeszłym roku jak przytargałam jedną białą różę, która nagle przy korzeniu miała etykietkę ‚Dame de Coeur’ to tak się wystraszyłam, że natychmiast sprezentowałam bratowej :D Żeby było jasne: uwielbiam czerwień. U innych :) Zwłaszcza jak się ją zestawi nie z zielenią (tego nie lubię) a z bordo i srebrem. O tak! To piękne połączenie :) I kocham czerwone pelargonie w tradycyjnych, drewnianych domach :)

  4. Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłam ;) Miałam na myśli oczywiście czerwone lub bordowe liście, bo właśnie do srebrzystych roślin bardzo pasują. Właśnie myślę nad taką rabatą do przedogródka i stąd ten pomysł. O czerwonych kwiatach nawet nie pomyślałam, bo również lubię je tylko u innych ;)

    1. :) Uff :) Przy bordowych liściach to ja nawet pomarańcze lubię :) Następne zestawienie pewnie nieprędko, ale wiesz co? Ja działam tak spontanicznie czasem, że niczego nie obiecuję i niczemu nie zaprzeczam :) Tyle rzeczy chcę zrobić, że gorączka mnie bierze :D Taka nerwowo-kompulsywna, ale raczej pozytywna :)

  5. Dzięki Jankosiu. Nie propagujmy czerwonego!!! W ogrodzie (moim zdaniem) wygląda sztucznie i nienaturalnie. Jeszcze żółty tynk i mamy Wiochę. Przepraszam, że sobie pozwoliłam….

    1. A maki? No coś ty! Jak sztucznie? A maki?- wiem, że pytam drugi raz ;)
      Ja nie powiem złego słowa na czerwień. Nie lubię, nie stosuję, ale trzeba mieć naprawdę mega wyczucie, żeby się nią bawić w ogrodzie. Mistrza potrzeba :) Pomału zresztą widzę zwrot w stronę tego koloru. Na razie pomalutku kolorem bordo wchodzi i lekko bokiem bo niewielkim akcencikiem a to czosnków główkowatych, a to krwiściągiem, a to rdestami. W końcu jednak wyważy drzwi frontowe, zobaczysz :D
      No i oczami wyobraźni widzę błękitną taflę oceanu, przed nim żarówiastą żółtą ścianę (mur), poniżej biały piasek i przed ścianą rząd czerwonych berberysów, albo jedna sztuka lnu nowozelandzkiego. Nie fajnie?

  6. A ja właśnie intensywnie rozmnażam szałwię teksańską, bo mnie urzekły te luźno rozrzucone w przestrzeni punkciki o pięknej, żywej czerwieni. I szukam roślin intensywnie przebarwiających się jesienią. Na swoją obronę dodam, że nie mam żółtego tynku ;)…

    1. A po co się bronisz? :) Coś ty, każdy ma prawo lubić co innego :) Ja na dodatek lubię iść na przekór i kiedy słyszę, że coś jest nie tak z tą czy inną rośliną to natychmiast mam ochotę występować w jej obronie, co zresztą często czynię :)
      I mam jednak coś czerwonego- trzy nieszczęsne azalie japońskie… hmm … ;)

      P.S. Żółty tynk był symbolem obciachu, ale czy te szare wszędzie są lepsze? :( Sama na taki przemalowałam- nudziara jedna ;)

  7. Dopisz że większosć srebnolistnych roślin to na suche stanowiska. Zabrakło mi szałwii lekarskiej i dwuletniej firletki kwiecistej (może być Alba)Wielu traw – owsicy wieczniezielonej, schizachyrium scoparium (np Blue Heaven). Dla tych którzy mają szczęście mieć bardziej zwartą glebę prócz wierzb jabłoń (malus tschonoskii) ale także prosa rózgowate, jest sporo odmian o srebrzystych liściach, moze jeszcze miskant ‚Morning Light’ by się wpasował:)

    1. Taki był plan, ale potem pomyślałam o tych wszystkich funkiach, brunerach, miodunkach i stwierdziłam, że wystarczy zdanie: „Zmierzam do słońca i roślin, które nie mając się gdzie przed nim ukryć wypracowały strategię przetrwania przywdziewając srebrny kubraczek” :)

      Firletka? Hmm… mój „ulubiony” róż :) Alby nie miałam, ale ta różowa jest co najmniej drażniąca :)
      Szałwię lekarską dopiszę :) Dzięki
      Palczatka jest – chyba przegapiłaś :)
      Proso jest- też przegapiłaś
      Owsica jest…
      Na dole jest lista bezobrazkowa i teraz się zastanawiam czy jej nie pominęłaś :) Więcej fotografii nie udźwignęłaby ta strona. I tak już ładuje się jakby chciała a nie mogła :)
      ‚Morning Light’ był przez chwilę, ale wyleciał kiedy tylko zdałam sobie sprawę, że lista biało obrzeżonych i biało-ciapkowanych roślin jest dłuższa niż jest to w stanie unieść jeden post ;)

  8. No pominęłam. Zważywszy na porę kiedy mam czas wrzucić komentarz proszę o wyrozumiałość:) A co do firletki – ten róż mocny jest oj mocny, ale… właśnie z takimi roślinami jak delikatny Miskant ‚Morning Light’ wygląda genialnie. A jeszcze genialniej wygląda z nim ‚Alba’. Generalnie i tak na mojej glinie z Twojego zestawu daje radę może 5 gatunków. Dlatego patrzę czasem ciut z zazdrością i marzę by mieć kiedyś takie warunki jak Beth Chatto – trochę lasu, trochę wody, trochę gliny i trochę piachu:)

    1. Zdarza się najlepszym, więc się nie przejmuj. Godzina dla Ciebie problematyczna, dla mnie oznacza początek jakiejkolwiek komputerowej aktywności, ale nie przyznam się do której potem odsypiam ;)
      Firletce mimo wszystko mówię „nie”, pewnie nie na zawsze, bo ja dosyć często daję się ostatecznie przekonać do roślin, ale póki mogę to się przed tym różem wzbraniam. Z białą wersją i Morning Light’em mogłoby fajnie wyglądać- takie nieoczywiste połączenie. Do srebrnych roślin tradycyjnie podaje się, że pasuje bordo, fiolet i ciemna zieleń. I pasuje. Ale któregoś razu patrzyłam sobie na świeżo zakupione jeżówki ‚Summer Coctail’ na tle topoli białej. Te jeżówki są takie od pomarańczu do różu, zahaczając o malinę- beznadziejne kolory, które jednak przy szarości liści topoli tak fajnie zagrały. Jeszcze w tle miałam sadzonki tych obrzydliwie seledynowych pęcherznic. Wszystko na pierwszy rzut oka nie do połączenia, a jednak :D

      1. Nam kiedyś pracownicy pomylili odmiany jeżówki i posadzili ją z trytomą. Wyszło genialnie, no genialnie:)
        A co do firletki i miskanta to zerknij w wolnej chwili na mój profil na FB:)

  9. Jaki wspanialy blog! Czytam od kilku godzin. Podzielam Twoja pasje i obssje, choc jestem dalece mniej systematyczna :) i uwielbiam czerwone kontrapunkty w ogrodzie ! W rabatach Pieta Oudolfa one tez podobaja mi sie najbardziej ;) np. W moim ogrodzie wetknelam jezowki Cayenne pomiedzy stipy. Mniam! Jak dobrze przyprawiona potrawa :)

    1. Jak ja lubię jak ktoś nowy zawita i jeszcze ślad po sobie pozostawi :D Bardzo lubię i dziękuję :)

      Myślę bardzo intensywnie nad niewielkimi akcentami czerwonymi, ale nadal jestem na etapie bezpiecznego bordo, ewentualnie czerwień, ale krwista, ciemna i malutka ;) Tylko krwiściąg na razie, czosnki główkowate i czerwona świerzbnica to jest to, co jestem w stanie zaakceptować. Czerwienie kwiatów przy bordowych liściach też do mnie przemawiają, ale nie czuję się na nie gotowa :) Co do jeżówek to posiadanej przez Ciebie ‚Cheyenne Spirit’ mogę tylko pozazdrościć. Wiem jak wygląda pośród łanu ostnicy bo pełno takich fot- to super sprawdzone połączenie. Musi być pięknie u Ciebie :)

      Pozdrawiam i zapraszam częściej :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s