Jankosia i jej skąposzczety

Te grudki cię ośmielą

Czasem jest tak, że się człowiek bardzo bardzo stara, długo przygotowuje, czyta, planuje, gromadzi potrzebne materiały, szacuje budżet, opracowuje awaryjne plany B i C i w końcu dociera do niego, że to wszystko dzieje się jedynie w jego głowie, a na zewnątrz cisza jak makiem zasiał- znaczy nic nie zdziałał de facto. I co robi człowiek kiedy już ta smutna prawda do niego dotrze? O nie, nie załamuje się wcale, doła nie łapie, a wnioski prędziutko wyciąga.

Lubię media społecznościowe przede wszystkim za to, że są … społecznościowe 😉 Dlatego tak mocno działa mi na nerwy mój wewnętrzny, chorobliwy perfekcjonista, który w najfajniejszych chwilach potrafi jęczeć do ucha: tego nie dawaj, nie publikuj, nie wyszło ci, poczekaj do jutra, może światło będzie lepsze, wtedy zrobisz, mikrofonu nie masz, komórką będziesz kręcić? nie żartuj … itp. itd.

Co z takim wbudowanym krytykiem można począć? Czasem dobrze jest go wziąć z zaskoczenia tak, aby nie miał czasu na wymyślenie kolejnych, powstrzymujących nas przed działaniem wymówek. Tak właśnie ja postąpiłam ostatnio i oto przed wami mój absolutny debiut z kamerą, a w zasadzie komórką, autentyczny spontan powodowany chęcią podzielenia się momentem 🙂 W ciągu kilku godzin wpadłam na pomysł, nakręciłam, ściągnęłam kilka programów do montażu, nauczyłam się najłatwiejszego i puściłam w kierunku ludzi. Nie jest to idealne, a ja denerwowałam się jak jasny gwint (co zresztą słychać momentami), ale po wszystkim doszłam do wniosku, że fajnie było się przedstawić 🙂

Dżdżownice kalifornijskie wystąp! Z kompostu marsz!

Jeśli czytaliście artykuł o kompostowaniu w domu i daliście się zarazić tą formą spędzania wolnego, zimowego czasu, to z pewnością teraz zainteresuje was temat oddzielania dżdżownic od gotowego już kompostu. To, że możecie obejrzeć sobie filmik to jest jasne, ale możecie też subskrybować mój ciepły jeszcze kanał na YouTube, o TUTAJ,  bo video publikowane tam nie będą się raczej pojawiały tutaj, albo będę tylko sporadycznie. Mam już nawet pierwszego subskrybenta, przyznała się do tego Monika z Buszując w Ogrodzie, dzięki Monia za wsparcie dla żółtodzioba 😉

A was zapraszam do oglądania. Buziaki dla wszystkich nieperfekcyjnych 🙂

 

4 thoughts

  1. Skąposzczety wypadły bardzo dobrze, były profesjonalne, elastyczne, różowiutkie.
    Rozluźnione, słowem. Zero stresu przed kamerą.

    Może to nie ich pierwszy raz?

  2. Bardzo ciekawy filmik, miałam banana branżowego, że się tak wyrażę, bo tylko zapalony ogrodnik zrozumie jaką wartość ma kupa 🙂 🙂
    Super

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *