Ostnica Pony Tails- trawka do głaskania

stipa tenuissima

Ostnica w ogrodzie

Czy ktoś, kto podczytuje mojego bloga może jeszcze nie wiedzieć, że kocham trawy?

Przychodzicie do mnie najczęściej szukając porad dotyczących rozmnażania roślin. Jednak ze zdziwieniem odkryłam ostatnio, że zaraz po nich pojawia się hasło “ostnica w ogrodzie“. Ostnica w ogrodzie? Przecież ja o niczym takim nie pisałam. Pokazywałam co prawda ości ostnicy włosowatej ( Stipa capillata), ale to by było na tyle. Przychodzicie na takie hasło i musicie czuć się zawiedzeni. Postanowiłam to naprawić 🙂 Posiadam tylko dwa gatunki ostnic, ale to się chyba zmieni w przyszłym sezonie 😉 Ostnicę włosowatą zostawię na kiedy indziej, dzisiaj gwiazdą niech będzie Stipa tenuissima ‘Pony Tails’. Trawkę możecie znaleźć również pod nazwą Nassella tenuissima i Nassella tenuissima ‘Pony Tails’. Gdzie jeszcze będą rozbieżności? Na pewno w temacie zimowania. Jedni sprzedają ją jako trawę jednoroczną, inni jako wieloletnią. Generalnie jest byliną, ale w naszym klimacie z łatwością może wypaść. Potrafi przezimować, co sama wiem najlepiej, ale nie możemy na to liczyć. Lepiej zawczasu zaopatrzyć się w nasiona, bo w ciągu sezonu trawka i tak wyrośnie do wielkości tak zwanej handlowej. Generalnie jest zimotrwałość oscyluje w granicach -10°C co w naszym klimacie zdarza się nieczęsto. Fakt, że nasze dwie ostatnie zimy były bardzo łagodne, ale co jeśli tegoroczna da nam już popalić? Mam złe przeczucia co do niej 😉

stipa tenuissima
stipa tenuissima

Stanowisko dla ostnicy

  • pełne słońce
  • gleba bardzo przepuszczalna, ale dobrze utrzymująca wilgoć- oksymoron? Wcale nie.

Przepuszczalność to podstawa tym bardziej jeśli chcemy mieć szansę na przezimowanie. Jednak wierzchnia warstwa nie powinna przesychać zbyt szybko. Mam te ostnice w kilku miejscach. U mnie wszędzie piaseczek więc spodziewałam się, że reklamowana niemalże jako pustynna trawa będzie u mnie rosła znakomicie. Okazało się jednak, że tam gdzie wierzchnią warstwę stanowi glina wymieszana ze żwirem i niewielkim dodatkiem kompostu, tam stipa rośnie najładniej. Tam gdzie ziemia jest jaka jest, czyli szary piasek, tam te rośliny rosną, ale wyglądają dużo mniej atrakcyjnie, za to nie pokładają się. Zauważyłam też, że latem uwielbiają podlewanie. Ostre słońce i wilgoć w nóżkach to jest to na czym rosną jak na drożdżach 🙂 Pan, od którego kupowałam pierwsze sadzonki wyczulił mnie na jedną kwestię: zimą, kiedy spodnia warstwa gleby jest jeszcze zamarznięta, a wierzchnia już rozmarzła i wilgoć zbiera się na niej nie mając gdzie odpłynąć wówczas stojąca w tej chlapie ostnica niemal na pewno wypadnie. W związku z tym każda moja sadzonka jest posadzona na lekkiej górce, gdzie nawet zimą nie zbierze się woda z roztopów. Być może dzięki tym radom moje ostnice przezimowały (nie w komplecie) wiec puszczam to dalej w świat 😉

ostnica cieniutka
Ostnica cieniutka z białym i fioletowym dzwonkiem skupionym oraz różową szałwią omszoną. Z tyłu czai się biały maczek 😉

Nieco o wyglądzie

Zwiewna, delikatna i piękna na każdym etapie- tak w skrócie można ją opisać. Do tego cudowna w dotyku 🙂 Najpierw jaskrawo-zielona, potem nabiera złotej barwy w górnej części. Ta sama część z czasem płowieje i z wyczesanego złotego włosa zmienia się w rozczochrany blond kucyk 🙂 Przy tym w każdym momencie tej przemiany porusza się lekko i z gracją przy najmniejszym podmuchu wiatru. Jest to najpiękniejsza moim zdaniem trawa i cieszę się, że stała się (staje się) tak popularna w naszym kraju. Żałuję tylko, że klimat nie ten. Nie odpuszczę póki co corocznych siewów, ale jak długo pociągnę to nie wiem 🙂

Aha, o konkretach prawie bym zapomniała. Ostnica ta zaliczana jest do traw średniowysokich, dorasta do ok. 50-60 cm. Z czasem pod ciężarem nasion zaczyna się malowniczo przewieszać. Pod wpływem deszczu może się pokładać. Ta niewielka, kępkowa trawa jest wyjątkowo niesforna i bałaganiarska i takiego charakteru doda każdej rabacie. Bardzo żałuję, że posadziłam ją w rządkach- to wbrew jej naturze. W przyszłym sezonie planuję ją rozrzucić po całej tegorocznej rabacie 😀 Będzie pięknie.

stipa tenuissima pony tails

 

Ostnica ‘Pony Tails’- uprawa z siewu

Pokażę wam jak na przestrzeni ostatnich miesięcy wyglądała uprawa ostnicy od nasionka po rozczochrane grzywy. Mam pewne luki, ale kalendarz pod ręką i wszystkie zapiski będą dla was 🙂

Pony Tails
Nasiona stipy ‘Pony Tails’

Ja nie obrywam tych niteczek. Dzięki nim łatwiej się sieje,a i zostawione na powierzchni ziemi dają łatwo policzyć jaki był procent wschodów. Pierwszą partię ostnicy wysiałam 4 lutego. Dokładnie siedem dni później przeniosłam paletkę z wysiewami na widny parapet, bo nastąpiły już pierwsze wschody.

ostnica z nasion
24 lutego stipa puszczała już drugie liście

Około 10-ego marca siewki miały już trzy źdźbła i popikowałam je do osobnych pojemniczków. Siałam do gotowego podłoża, natomiast przepikowałam do żyznej gliny zmieszanej pół na pół z grubym żwirem (tym do posypywania chodników zimą). I tu mam lukę w zdjęciach. W każdym bądź razie trawa rosła w tym czasie błyskawicznie i 9 maja wysadziłam rozrośnięte już kępki do gruntu.

15 czerwca wyglądały już tak:

młode sadzonki ostnicy
15 czerwca- młode sadzonki

Tego samego dnia zeszłoroczne kępy, które ładnie przezimowały miały już widoczne ziarniaki:

ostnica
15 czerwca- sadzonki zeszłoroczne
Pony Tails
13 lipca- sadzonki jednoroczne- w takim stanie lubię je najbardziej. Przepięknie mienią się w słońcu
driakiew i ostnica
8 lipca- zeszłoroczne sadzonki

Sierpień spędziłam na ciągłym podlewaniu albo chowaniu się przed upałem i praktycznie brak mi zdjęć z tego okresu. Pod koniec miesiąca zeszłoroczne sadzonki zostały już wyczesane a te jednoroczne… Zobaczcie sami:

kwitnąca ostnica

ostnica gaura trawnik

pony tails kwitnąca

 

 

 

Niektórzy na tym etapie je przycinają, ale dla mnie to zbrodnia. To nie jest trawa dla “czyściochów”, dla wielbicieli jeżyków lepsze będę kostrzewy 😉 Tak wyglądają kępy wysadzane do gruntu w maju. Te posadzone dwa miesiące później nadal w sierpniu są całe zieloniutkie.

trawa ozdobna z nasion

 

Wysadzając ostnice partiami możemy mieć je w ogrodzie jednocześnie na kilku etapach rozwoju. Mimo, że dużo roślin uprawiam w mojej mini szkółce na własne potrzeby to wyjątkowo ostnice nie chcą mi rosnąć w doniczkach- powiedziały nie i koniec. Dopiero w gruncie ruszają z kopyta.

We wrześniu moje końskie grzywy były już tak skudłacone, że doczekały się czesania. Otrzymałam dzięki temu dwie pełne, wielkie puszki nasion, którymi zapewne zimą zacznę handlować, bo przecież co zrobić z taką ilością?

nasiona ostnicy

wyczesywanie trawy

pony tails po wyczesaniu
Początek października i wyczesane już ostnice

 

 

Jak widzicie uprawa z nasion jest prosta, ostnica ładnie kiełkuje, szybko rośnie i już pierwszego roku otrzymujecie ładne kępy, które przy odpowiedniej ilości sadzonek będą się fajnie prezentowały. Przy odrobinie szczęścia przezimują, a i ilość siewek wokół może was uradować bądź przerazić 🙂 Chciałabym mieć całe łany tej trawy, ale jeszcze nie zdecydowałam czy podejmę takie ryzyko. Wyobrażam sobie po prostu jak mogłaby mnie nagle zasmucić taka strata. Póki co będę sobie ją regularnie dosiewała szukając najlepszych kombinacji z innymi roślinami. Po tym sezonie jestem pewna dwóch połączeń:

ostnica i driakiew
ostnica i driakiew
Green Jewel
ostnica ‘Pony Tails’ i jeżówka ‘Green Jewel’

Na drugim zdjęciu słabo widać ostnicę, łatwiej dostrzec kwiatostany rozplenicy japońskiej i ostre liście miłki okazałej po lewej stronie. Lecz jeśli przyjrzycie się dobrze, dostrzeżecie mgiełkę, która spowija jeżówki- to właśnie targana wiatrem ostnica 😉 Ta odmiana jeżówki jest wprost stworzona do duetu ze stipą. Stoi wyprostowana, a jej wysokość jest akurat taka, że wystaje tuż ponad kwiatostany trawy- naprawdę są dla siebie stworzone.

U mnie w ogrodzie wszystko postępuje pomału, nasionko do nasionka, sadzonka z patyczka, próby i błędy… Być może brakuje efektu “wow”, który mógłby was ostatecznie przekonać. Dlatego też pogrzebałam trochę w inspiracjach i przygotowałam dla was tablicę na pintereście całą poświęconą stipie ‘Pony Tails’ i zachęcam was do kliknięcia: stipa tenuissima

nasiona ostnicy pony tails

 

 

 

52 thoughts

  1. Z zainteresowaniem obejrzałam i przeczytałam opis uprawy Ostnicy .Dodam że tez jestem wielką fanką traw ,właśnie takich jak ona .Gratuluje bardzo ciekawego bloga.Pozdrawiam .D.

  2. Też uwielbiam ostnice i mam ich sporo w ogrodzie z własnego chowu. Ale co za fantastyczny pomysł z tym czesaniem! Nigdzie nie słyszałam o takim sposobie pozyskiwania nasionek tej trawy. Ciekawe, czy o tej porze można jeszcze coś wyczesać…? Pozdrawiam
    P.S. Bardzo ładne zdjęcia!!!!!

    1. Dziękuję. Też wcześniej nie wyczesywałam tej trawy, ale skoro to koński ogon to czemu nie? 🙂 Jest dużo dużo szybciej. Nie wiem czy jeszcze można coś wyczesać ale pewnie tak- moje ostnice, które zostały w doniczkach dopiero teraz nieśmiało zaczynają kwitnąć 🙂

  3. Bardzo interesujący wpis – dziękuję! Sama mam ogromną słabość do traw, a ostnice w szczególności wnoszą coś niezwykle ulotnego do ogrodu… pięknie się mienią na złoto, cudnie falują. Moje też posadzone są na górce, w związku z czym bez większego problemu zimują. Chętnie zajrzę do Pinterestowej galerii 🙂 Pozdrawiam!

    1. To ja dziękuję – dzięki tobie właśnie pakuję plecak i jadę na klony 😀
      Pinterest pinterestem, ale proszę koniecznie zajrzeć do tego ogrodu: https://www.decoulisse.nl/jakobstuin Przypinałam od nich zdjęcia, ale to co mają na stronie to nic w porównaniu z tym co prezentują na facebooku 🙂 Zachęcam do obejrzenia, bo to naprawdę piękny ogród z dużą ilością końskich ogonów 🙂

  4. Właśnie dostałam nasiona stopy. Mam ziemie do siewu. Czy radzisz wymieszać ja z drobnym żwirem ¿ po ile nasion mam włożyć do kubeczka z multiplexu do siewu. I jaka to drakiew na force. Czy jak ja wysieje za kwitnie w pierwszym roku? Sporo pytań …. Dziękuje i pozd.

    1. Wiesz co Katiu, na temat driakwi nic nie podpowiem, bo dopiero w tym roku ją przytargałam i to z takiego ogrodniczego gdzie pytanie o gatunek czy już tym bardziej o odmianę jest traktowane jako fanaberia 🙂 Ale mają mega tanie sadzonki więc nie kręciłam nosem 🙂
      Jeśli masz podłoże dedykowane do siewu to nie musisz już go rozluźniać, najprawdopodobniej ono już ma w sobie jakiś perlit czy inny rozluźniasz. Jak będziesz potem pikowała do dobrej, żyznej ziemi to daj sporo żwiru. Patrzyłam sobie w zeszłym roku jak przyrastają siewki które same się pojawiły w ogrodzie a jak te produkowane przeze mnie to jednak te drugie opłaca się robić. Żyzna ziemia przy dobrym drenażu robi swoje i rosną jak na drożdżach 🙂 Proponuję żebyś dała po trzy/cztery nasionka na taki kubeczek. Bardzo sprawnie idzie dzięki temu późniejsze pikowanie 🙂
      Powodzenia 😀

  5. Dziękuje. Chyba jedną pensete ma szw przeznaczyć na ogrodowe weydwarzenia bo te Jasionka mega delikatne. 🙂

    1. Jeśli dostałaś już oczyszczone tzn. bez tych “niteczek” to nie baw się w liczenie tylko w palce i posiej dość rzadko i będzie dobrze 🙂 A pęsetka swoją drogą bardzo się przydaje, podobnie jak łyżeczka do herbaty i widelczyk deserowy 😉

  6. Trawami nie interesowałam się w ogóle, dopiero pierwsze – właśnie stipy – posadziłam dwa lata temu. Kolejne wyhodowałam z otrzymanych nasion. Kępki przetrwały poprzednią zimę i obecną chyba też. Pozbyć się ich i posadzić nowe? Te ‘stare’ nie mają już takiego wyglądu, czesanie za bardzo nie poprawia ich prezentacji. Czy przycięcie wczesną wiosną spowoduje, że nowe przyrosty będą ciekawsze? Tak myślę, że skoro szybko rosną, to może na świeże postawić?

    1. No to mamy bardzo podobny staż, ja raptem sezon dłużej 😉
      Podzielę się pewną moją obserwacją po eksperymencie zeszłorocznym. Część trawek wyglądała nieźle, część tak sobie, a część wyglądała na martwą bo suchą. Teoria głosi, że powinno się wyskubać suche źdźbła. Zaczęłam tak robić, ale na drugiej sadzonce miałam już dosyć i wzięłam nożyczki 🙂 Kępki, które wyglądały na suche, przycięte przy samej ziemi puściły nowe przyrosty i kępki były świeże, ładne. Te których nie chciało mi się wyskubywać i przycięłam wszystko, łącznie z tym zielonym baaaardzo długo dochodziły do siebie. Te które też miały zielone, ale przycięte były tylko do wysokości suchego rosły super. Wniosek wyciągnęłam taki, że albo się poświęci chwilę na wyskubywanie albo trzeba iść w nowe sadzonki, bo przycięcie zielonego nie za dobrze wpływa na tą trawkę. Te sadzonki, które mają już trzy lata u mnie wylatują – świeża rozsada już na parapecie 😉 Myślę, że tracą ładny pokrój właśnie przez te kawałki suchych źdźbeł, które cały czas obecne są na kępie i chociaż ich nie widać to powodują takie rozczapierzanie, ale nie to które tak lubimy w stipie 🙂 Oczywiście nie pójdą na kompost, bo ja nie wyrzucam roślin. Podzielę na małe kawałki wsadzę w mniej eksponowane miejsce i będę obserwować 🙂

  7. Dzięki Moniko, jak pogoda się poprawi obejrzę je dokładnie i dokonam wyboru. Z góry wiem, że kilku na pewno się pozbędę. Wyhoduję nowe. 🙂

    1. Spójrz jak to jest. My nad każdym źdźbłem się pochylamy, na każdą sadzoneczkę chuchamy i dmuchamy, a taki Oudolf w którego wszystkie wpatrzone jesteśmy? Nasadzi tego tysiącami a wiosną tylko kosiara przejedzie i jest po wszystkim. A świat potem oczy cieszy tymi jego rabatami 😀 Jak to jest? 🙂 Ja co prawda gdzieniegdzie czyszczę rabaty kosiarką, ale żeby tak po całości pojechać to nie mam odwagi 🙂 Może za bardzo się przejmujemy? 🙂 Powodzenia. Oby nam to mokre przedwiośnie nie narobiło szkód w trawkach.

      1. Bo my wszystkie rośliny traktujemy jak nasze dzieci, żal każdej jeśli wypadnie, zachoruje, albo ją coś zeżre. W końcu nie mamy ich tysiące. A w takiej ilości 1 – 5% ubytków jest niezauważalny.
        Oudolf rabaty ma przecudne! Te kompozycje, te barwy no i ilości! Nie tak, jak np. u mnie, że mam po trzy – pięć sztuk. Jak jedna wypadnie to niemal rozpacz. Po tylu latach uprawiania uodporniłam się nieco, ale straty zawsze żal. 😛
        Słońca życzę:)

  8. Piekna trawa wyhodowana z miłością.To lubię, od nasionka obserwować, jak rodzi się życie roślin,a nie dekorować ogród gotowcami. Teź wysiewam/ z różnym skutkiem/ azalie.Pozdrawiam

    1. A ja nie miałabym nic przeciwko żeby chodzić po ogrodzie i rozstawiać tylko i sadzić przygotowane wcześniej przez kogoś rośliny 😀 Tylko ile by mnie to pieniędzy kosztowało?! Nie chcę nawet myśleć 🙂 Nie wszystko mam z nasionek, sporo też kupuję, ale jeśli tylko coś się da wysiać, to tą drogę obieram jako tańszą 😉
      Azalie z nasion? Wow! To jest naprawdę coś. Wiem tylko, że azalie pontyjskie lubią się rozsiewać, bo moje znajome w niecny sposób “nabyły” trochę siewek tej azalii z… pewnego miejsca 😉 Ale inne? Nie słyszałam, żeby ktoś oprócz hodowców próbował- jest Pani pierwsza 😀 A które azalie, jeśli mogę spytać, udało się Pani wysiać z dobrym skutkiem? Może i ja bym spróbowała… 🙂 Łatwo mnie podpuścić, prawda? 🙂

  9. Jankosiu – mam swoje ostnice w multipleksie – z 15 cm i zaczynają sie zagęszczać – następny krok to doniczka 9*9 ? – kiedy go gruntu ? – przepraszam jeśli jest w art. ta informacja ale u mnie kiepsko i czasem i teraz też wpadałam na sekundkę 🙁

    1. No tak, przeczytać nie łaska? 😉
      Ja pikuję do pojemniczków jak mają gdzieś dwa/ trzy źdźbła. Wtedy jeszcze tak samo do wielodoniczek tylko jedna roślinka na jeden pojemniczek i ziemia już lepsza- taka żeby ruszyły z kopyta. Do P9 to przesadzam jak są już ładne, zgrabne kępki. Potem w maju do gruntu. Nie chcą mi na dłuższą metę rosnąć w doniczkach- pisałam o tym, ale nie wiem dlaczego tak się dzieje. Może za mało dbam? 🙂 Im szybciej pójdą do gruntu tym szybciej nabiorą”masy” 🙂 Te rosnące w gruncie wypuściły już zielone, ale z nowymi sadzonkami i tak zaczekam do maja.

    1. Jak daję do gruntu co 20 cm to mam łan, więc myślę, że do donicy też tak można dać. Zależy czy ma być uzupełnieniem innych roślin czy być w masie i grać pierwsze skrzypce. W donicy pewnie nie przetrzyma zimy, więc można dać gęściej dla natychmiastowego efektu 🙂

  10. W tym roku po raz pierwszy kupiłam stipę w na jakiejś wyprzedaży i nie miałam pojęcia tak naprawdę jaka jest piękna. Rośnie póki co w donicy, bo dysponuję tarasem. W przyszłym roku pewnie zechcę zagospodarować teren wokół ( o ile sąsiedzi nie zaprotestują, a tam ziemia jest dość przepuszczalna, słońca “do usioru”. Zastanawiam się jednak, czy nie dałoby się przezimować stipy w donicy np; w chłodnym garażu podziemnym. W końcu zimą światła nie potrzebuje, może ciut wody od czasu do czasu. W lutym/marcu można by przenieść ją do mieszkania, np; chłodnej sypialni i “ożywić”. Moje doświadczenie w tym względzie jest de facto zerowe, ale może masz jakieś informacje o takich “sztuczkach” dla zachowania tej pięknej trawki.

    1. Hmmm…, ja z kolei mam spore doświadczenie w przechowywaniu roślin przez zimę- zwykle kończy się porażką 😉 Albo zasuszę, albo przeleję- zawsze zrobię coś, co uśmierci roślinę. W tym roku też chciałam przechować kilka ostnic w garażu. Były jeszcze zieloniutkie, bez kwiatostanów i myślałam, że to dobry materiał na wiosenne dzielenie. Niestety wszystkie padły. Nie wiem, możesz próbować, ale przy tej konkretnej roślinie uważam, że nie warto. Jeśli tylko są nasiona to każdego roku można sobie przygotować z nich niezłe poletko.

      1. Dzięki. Pewnie skorzystam z Twojego doświadczenia, ale też spróbuję”garażowania”- w końcu nic nie ma do stracenia.

  11. hej zasuskrybowałam twojego bloga załapie się jeszcze na nasionka????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

    1. Limit już się wyczerpał, ale że nie napisałam o tym wprost wcześniej to jeszcze jedną paczuszkę wygospodaruję 😉 Tylko ostrzegam: to są nasionka zeszłoroczne, nie wiem jak z ich żywotnością. Wyślij mi adres przez formularz kontaktowy na stronie 🙂
      Pozdrawiam

  12. Jankosiu, czy próbowałaś też siewu wprost do gruntu? Tak sobie myślę, ze skoro nawet na glinie się wysiewa to na ciepłym piaseczku tym bardziej? Potrzebuję większe ilości, ale zabawa w dziesiątki doniczek i przesadzanie 2 razy do maja mnie przerasta 😉 parapetów też braknie…więc tak sobie kombinuję, ze może by tak wprost do gruntu?

    1. Wysiewa się nawet w kostce 🙂 Robi to dosyć chętnie, ale nie powiem żebym tym sposobem uzyskała jakoś dużo sadzonek. Te produkowane dostają jednak dobrej ziemi pod sam korzeń i w ciągu sezonu osiągają ładne rozmiary. Samosiejki natomiast widzę, że tak przyrastają jakby chciały, a nie mogły 🙁 Mam jednak jedno takie miejsce, gdzie zaszalałam za bardzo z gliną i obornikiem te siewki wyglądają jak te dwuletnie z piasku- sezon do przodu na pierwszy rzut oka 🙂 Tylko raczej wątpliwe żeby coś przezimowało z tego kawałka. Albo albo moim zdaniem 🙁

      Siewu wprost do gruntu nie próbowałam, wiem tylko to, co pokazały mi samosiejki 🙂

  13. Dziękuję za ten post, bo faktycznie jest czas na siew niektórych roślin, które nie boją się chlodow. A ja zupełnie zapomniałam 🙂 będę więc siać. Pozdrawiam 🙂

    1. To wielka przyjemność Kasiu gościć cię w moich skromnych, blogowych progach 🙂
      Oczywiście nie wierzę, że o czymkolwiek zapomniałaś 🙂 Myślę wręcz, że ty i Andrew jesteście najlepiej przygotowanymi do wiosny ogrodnikami w Polsce 😀

      Pozdrawiam serdecznie również 🙂

  14. A czy z takiego jednego malutkiego nasionka wyrośnie cała duża kępka?Właśnie “przed chwilą ” mi wykiełkowały i zgodnie z Twoją radą przepikuję je gdy będą na etapie 2-3 ździebełek.W maju przesadzę do gruntu,no mam nadzieję że będę miała co!Czy może trzeba łączyć poszczególne roślinki , żeby stworzyć kępę?

    1. Dokładnie tak 🙂 Jedno małe nasionko=jedna mała sieweczka= jedna spora kępka trawy 🙂 Ja pikowałam po jednym i takie sadzonki otrzymałam jak na zdjęciach w artykule. W tym roku z kolei popikowałam na próbę po kilka źdźbeł do jednej doniczki ale z przykrością stwierdzam że nie było różnicy w wielkości sadzonek 🙁 Wyglądały identycznie jak te pikowane po jednym tak, że w trakcie sezonu już mi się pomieszały i nie wiedziałam które jest które 🙂 A szkoda, no liczyłam że będą większe 😉

      Moje też na powierzchni, czekam aktualnie na drugie liście 🙂

      Pozdrawiam

  15. Witam, cieszę, że trafiłam na pani artykuł. W weekend przedstawiała skrzynie i zauważyłam małe kępeczki ostnicy, 10szt. Kupiłam ją jako jednoroczną i chyba w sierpniu wrzuciłam nasiona do skrzynki z innymi roślinami. Sądziłam za nie ma sensu, ale młody miał sporo zabawy głaskając trawę i próbując utrzymać nasiona, żeby mu nie zwiało 😉 Zostawiłam też te kupione na zimę bo tak ładnie wyglądały. Ale zima była dość ostra. Jak sprawdzić czy przeżyły? Kiedy powinno być widać zielone?

    1. Jeszcze chwilę trzeba zaczekać. Zima wbrew pozorom nie była taka zła, bo największe mrozy trawy spędziły pod śniegiem. Mam nawet część turzyc tak wybarwionych, że wszystko co wystawało ponad powierzchnię śniegowej pierzynki jest martwe i brązowe, a wszystko co pod spodem zielone- taka niemal idealna linia podziału na strefę życia i śmierci 🙂 Myślę, że początek marca to jeszcze dużo za wcześnie, żeby się cieszyć albo martwić, spokojnie do kwietnia proszę nie ruszać. Akurat moje stipy w znakomitej większości mają zielone, więc póki co na pewno żyją, ale czy tak będzie do końca? To się okaże 🙂
      To co mogę podpowiedzieć jedynie to to, żeby być dobrej myśli 🙂 Jeśli woda przy nich nie stała to jest duża szansa, ze przeżyją 🙂 Sprawdzić można jedynie czy nie wygniły- trzeba złapać ręką i przeciągnąć delikatnie łapiąc spory kucyk- jeśli odchodzi tuż przy ziemi to niestety znak, że wygniła. Ale teraz bym jeszcze nie ruszała 🙂 Jeszcze ze dwa/ trzy tygodnie 🙂

  16. Nic nie wychodzi, trzymają się mocno 😉 Bardzo dziękuję i uzbrajam się w cierpliwość. Pozdrawiam 🙂

  17. Odkryłam moje stipy i zrobiłam przegląd. Bardzo niewiele jest źdźbeł brązowych które się dają wyskubać. Większość wygląda jak siwa, z zielonymi “odrostami” tuż przy ziemi. Nie wiem, czy te siwe części uschną i zbrązowieją czy cały czas pozostaną takie srebrzyste? Na razie wygląda na to, że trawka starzeje się z godnością.
    Za to młode trawki wysiane na palecie mają już dwa cieniutkie ździebełka! Dzięki Jankosiu za inspirację :), przedtem nawet nie próbowałam siać traw.

    1. Moje pierwsze mają cztery i krzyczą że już dawno powinny być przepikowane 😀 Muszę to zrobić w tym tygodniu, bo tegoroczna ziemia do wysiewów to jeden wielki niewypał, czuję po prostu, że roślinki się w niej męczą. Trza przynieść troszkę kompostu do ogrzania w domu i przenieść je z tego dziwnego czegoś 🙁 Podłoże świeżutkie, a po dwóch tygodniach wyglądało tak, jakby rośliny w tym rosły od dwóch lat co najmniej- masakra jakaś 🙁

      To szare samo nie wyleci jak ma zieloną podstawę 🙂 Trzeba będzie skubać albo obciąć. Tylko uwaga- zielone źle reaguje na przycięcie- test zeszłoroczny. Sadzonki przycięte z zielonym dłużej i gorzej się zbierały niż te, które przycięte zostały jedynie ze słomkowego. Dlatego moim zdaniem trzeba ciąć jak tylko widać że to nowe zielone dochodzi do poziomu do którego chcielibyśmy przyciąć. I żeby było było jasne: z innymi trawkami się tak nie cyrkolę, bo nie zauważyłam żeby przycięcie zielonego im szkodziło, często jest odwrotnie nawet 🙂 Ale stipa jakaś taka… wrażliwa paniusia po prostu 🙂

  18. Super, zakochałam sie w konskim ogonie, muszę ją mieć i to jeszcze tego roku! Jesli posadze sadzonke koncem czerwca to zdąży się zaprezentowac do pierwszych przymrozkow? Oczywiscie do kupienia jest tylko w necie, ale na przyszły sezon “wychowam” ja od małego. Czy tak pozne sadzenie ma sens?

    1. Oczywiście, że tak 😀 Sadź 🙂
      Ja do tej pory jeszcze wysadzam siewki z paletek i skończyć nie mogę 🙂 Będą kwitły dużo później niż ich zeszłoroczni bracia, ale co z tego 🙂 W dodatku w handlu są dostępne normalne, duże sadzonki, nie takie mikruski jakie ja sadzę w tym roku 🙂 Jeśli tylko im się spodoba będziesz miała już niedługo własny materiał siewny na przyszły sezon 🙂

  19. Witam, fajny blog szkoda że na niego nie trafiłam jak siałam na wiosnę stipę, coś tam wyrosło, raz tylko przesadzałam i to po kilka niteczek na doniczkę, bo jakoś moja wyobraźnia nie widziała, że z jednego ździebełka zrobi się kępka :). W maju wysadziłam do ogrodu, rosną ponad miesiąc i piękne zielone kępki nadal są tylko w mojej wyobraźni choć podlewam regularnie i zasilałam florovitem i gnojówką z pokrzywy. Ale nic to czekam cierpliwie 🙂 I na przyszły sezon też będę wysiewać

    1. Na pocieszenie dodam, że wiele osób skarży się na tegoroczna ostnicę z siewu. Ja też sobie popsioczyłam 😉 Wszystko przez deszczowy kwiecień. Było deszczowo, a przez to pochmurno, buro- mało światła i trzymane w domu stipy stały w miejscu. Maj nie był lepszy, bo najpierw piękny, słoneczny, a potem znów zimny, więc bałam się wysadzić do gruntu zbyt wcześnie. Teraz sadzonki nabierają masy w tempie ekspresowym, ale podejrzewam, że ten miesiąc w plecy będzie widać 🙁 Ale hej, przecież to nie trawka na jeden sezon! 😀

      Jeśli podlewasz gnojówką z pokrzyw, a woda pod trawkami nie stoi i mają dość słońca to na pewno (na pewno) doczekasz się pięknych egzemplarzy. Czego Ci z całego serca życzę 🙂

      Pozdrawiam

  20. Hej,
    Mam pytanie jak powinny wglądać dojrzałe nasiona. Wczoraj wyczesałem swoje trawy i część nason jest czerwonych a część prawe białych (beżowych). Które zostawić na siew w lutym?

        1. One powinny same odchodzić, czasem nawet wiszą już takie “kłaki” w powietrzu albo tarzają się po ziemi. Jeśli same odchodzą to już jest dobry termin 🙂

  21. Witam. W tym roku kupiłam 10 donic ostnicy we wrzesniu bardzo ładna troche przeczytałam o jej uprawie i przerazilam sie, ze moze mi zmarznac, więc postanowilam jej tej jesieni nie wsadzac do ziemi. Traktuje to tez jako eksperyment i wiosna wsadze do ziemi.
    Duzo sie dowiedzialam z opisu twojego. Postaram sie je jeszcze wyczesac moze beda jakies nasionka to wysieję w lutym.
    Mam pytanie, czy te w donicach wiosna przed wysadzeniem sciąć czy zostawic. Pytam ponieważ bardzo mi sie ostnica podoba i mam ja pierwszy raz. Mam bardzo duzo innych traw i to bardzo dorodnych miskanty, prosa, rozplenice wielgachne, trawy afrykanskie i jeszcze duzo innych.

    1. Miejmy nadzieję, że przezimują w donicach.
      Ścinam ostnice, ale staram się nie robić ostrych cięć całości, czyli nie ciąć na równo, bo powstają wtedy takie brzydkie kopce-jeżyki. Moje cięcie przypomina raczej cieniowanie włosów 😀 No i nie tnę zielonego, bo zauważyłam, że źle na to reagują. Jeśli kępki są całe słomkowe (tj. mają suche źdźbła) to tnę nawet i do samej ziemi, ale jeśli mają zielone liście wymieszane z suchymi to staram się przyciąć tylko do wysokości zielonego. Mam nadzieję, że w miarę jasno to wyjaśniłam 🙂 A jeśli wszystko jest koloru słomkowego, a po pociągnięciu odchodzi od kępy to na 99% właśnie zgniło.
      I popieram pomysł wyczesania nasion póki jeszcze jakieś zostały 🙂 Nie ma lepszego i szybszego sposobu na uzyskanie ładnych sadzonek 🙂 Jeśli masz tyle innych traw, które świetnie rosną to ostnica będzie pięknym uzupełnieniem. Szkoda tylko, że nabyta tak późno, bo rzeczywiście teraz może mieć problemy z przezimowaniem.

  22. Dzięki za odpowiedź. Chciałam. Ostnice przezimowac w nie ogrzewany garażu temp ok 7 stopni zimą wiec nie zmarzna i dlatego pytałam o to cięcie wiosna
    Wyczesałam Ostnice mają ziarenka wiec w lutym wysięje
    Będę eksperymentowac z wysianymi i zimujacymi. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *